2015/01/11

FAQ: studia w UK

Witam! Jak zawsze mam doskonały timing, tym razem z dwóch powodów. Po pierwsze, w nadchodzącym tygodniu mija termin składania aplikacji na studia w Wielkiej Brytanii, a po drugie, mam w tym tygodniu egzaminy. Wniosek jest taki, że nikłe są szanse, iż moje złoty rady pomogą komukolwiek aplikującemu w tym roku, natomiast z mojej perspektywy, tworzenie takiej kupy tekstu zamiast uczenia się do egzaminów, to doprawdy szczyt rozsądku.

Przechodząc do rzeczy, jestem w stanie odpowiedzieć na te najważniejsze pytania dotyczące studiów w Anglii, ale nie znam szczegółów aplikacji na konkretne kierunki inne niż mój, czyli architekturę. Starałam się też i tym razem uniknąć spraw oczywistych - osoby niezorientowane, a zainteresowane tematem, odsyłam na początek na UCAS, czyli brytyjski system aplikacji, gdzie wszystko jest bardzo dokładnie i przystępnie wyjaśnione.


IMG_8852bwsm

Aplikacja i formalności.


1. Ile wcześniej trzeba się zgłaszać na dany kierunek?

Wszystko jest dokładnie rozpisane na UCASie i osobno na stronach każdej uczelni. Deadline aplikacji na Oxbridge i medycynę mija w październiku, na wszystko inne w połowie stycznia. Na niektóre kierunki artystyczne można składać papiery do marca. 


2. Ile trwają studia licencjackie w UK?

Większość kierunków BA/BSc trwa 3 lata, niektóre 4 lata (tak jak mój, bo dodatkowo obowiązuje mnie tzw. placement - praktyki), w przypadku medycyny jest to 6 lat.


3. Co to znaczy rok "sandwich"?

Sandwich year/placement odnosi się właśnie do roku praktyk w zawodzie związanym z kierunkiem studiów (ktoś najwyraźniej stwierdził, że gdy nazwie się to wdzięcznie rokiem kanapki, wszyscy będą wiedzieli o co chodzi). Odbywa się to zazwyczaj na trzecim roku. Rzadko, ale tak jest na przykład w moim przypadku, pewne kierunki mają zwane thin-sandwich placements, czyli jeden semestr praktyk na drugim roku i również jeden na trzecim - bo dlaczego nie skomplikować ludziom życia.



4. Słyszałam, że trzeba podać przewidywane oceny, a co jeśli w rzeczywistości będą one gorsze? Kiedy się je podaje?

Predicted grades wpisuje do systemu referent - razem z referencjami, czyli już po tym, gdy wpiszemy do systemu swoje dane i personal statement. Wszystko to trzeba więc wykonać przed stosownym deadlinem, najlepiej mieć też kilka tygodni zapasu. 
Na podstawie predicted grades uczelnia przyznaje ofertę. Nauczyciele na ogół potrafią to dobrze oszacować (to czy was lubią czy nie, nie powinno mieć tu wpływu), przy czym usilne błaganie o zawyżanie tych punktów oczywiście nie jest dobrą ani skuteczną strategią. 
Warunek tej oferty jest zazwyczaj niższy lub równy przewidywanym ocenom, a jeśli w rzeczywistości będą one gorsze, najprawdopodobniej uczelnia takiej osoby nie przyjmie, choć zdarzają się wyjątki.


IMG_8911


5. Która część aplikacji jest najważniejsza?


Wszystko jest bardzo ważne i nie należy lekceważyć żadnej z nich. Do referencji, mimo że nie mamy bezpośredniego wpływu na ich treść, też lepiej podejść strategicznie. Najlepiej poprosić o nie nauczyciela doświadczonego w pisaniu rzeczy tego typu, który was lubi i jest gotowy was właściwie wychwalić pod niebiosa.

Na najlepszych uczelniach, gdzie aplikantów z najlepszymi ocenami jest całe mnóstwo, rzeczywiście najbardziej przesądza wyróżniające z tłumu personal statement, a w kolejnym etapie ewentualna rozmowa.


6. Jak napisać dobre personal statement?


To już jest temat na osobny post, ale UCAS i mnóstwo innych stron dają rozmaite rady na ten temat, więc nie będę ich powtarzać. Unikajcie banałów, typu cytowanie Wrighta w personalu na architekturę czy Einsteina na fizykę. Należy zwrócić uwagę na swój rozwój pod względem danej dziedziny i to, jak rozwijaliśmy swoje zainteresowanie tym kierunkiem; na to, jak konkretne doświadczenia/wydarzenia/zajęcia pozwoliły nam rozwinąć konkretne umiejętności lub osiągnąć postawione sobie cele. To dużo lepsze niż wyliczanie swoich zalet ciągiem. Oprócz szkolnych osiągnięć, takich jak konkursy, olimpiady, uczniowskie inicjatywy, bardzo premiują też zajęcia pozaszkolne, wolontariat i działalność filantropijna, kreatywne przedsięwzięcia typu projekty społeczne, pasje, uprawiane sporty. 

Dobrze poświęcić na personala trochę czasu i modyfikować kawałek po kawałku, a potem dać do sprawdzenia kilku osobom - przyjaciołom, nauczycielowi, komuś, kto już się dostał na Wasz kierunek lub uczelnię i wie, czego oczekują od kandydata. 


7. Czy to prawda, że powinno się mieć jakiś wolontariat żeby Cie przyjęli na studia? 

Tak, choć nie jest to absolutnie koniecznie. Na najlepszych uczelniach jednak rzeczywiście zwracają na to uwagę i wolontariat wszelkiego rodzaju działa bardzo na plus.


8. Czy każda uczelnia ma dokładnie napisane jakie przedmioty powinna zdawać osoba z Polski, nie z IB, żeby dostać się na dany kierunek?

Nie każda, ale według zdrowego rozsądku, przedmioty powinny być takie same lub przynajmniej zbliżone do tych wymaganych na A-Levels czy IB. Czasem uczelnie podają np. tylko jeden przedmiot obowiązkowy plus jakieś opcjonalne. Jeśli ma się polską maturę, trzeba też dodatkowo zdać IELTS.


IMG_8898

9. Jak otrzymać tuition fee loan? Czy trzeba składać na to jakieś papiery, jeśli tak to ile wcześniej? 

Papiery składa się do Student Finance England, z ich strony należy wydrukować odpowiedni dokument do wypełnienia i odesłać pocztą. Można zacząć jakoś w maju czy nawet kwietniu, ja to załatwiałam trochę na ostatni dzwonek w sierpniu; teoretycznie piszą, że deadline jest 9 miesięcy PO rozpoczęciu kursu, ale to ja tego nie rozumiałam, bo potwierdzenie otrzymania kredytu jest potrzebne na początku studiów przy rejestracji. W każdym razie - lepiej wcześniej, to nic skomplikowanego, ale komunikacja z SFE pozostawia wiele do życzenia.  


10. Jak to jest z kredytem studenckim? Kto może go otrzymać? Kiedy trzeba go spłacić? 

Kredyt na czesne może otrzymać każdy obywatel UK/UE, mieszkający w UK/UE co najmniej przez ostatnie 3 lata. Spłaca się go dopiero, gdy zacznie się zarabiać powyżej £21,000 rocznie. Wszystko jest objaśnione na stronie Student Finance. Rodziców często paraliżuje słowo kredyt, ale jest to standard i korzystają z niego wszyscy. Warunki jego spłaty też są korzystne, oprocentowanie zmienia się w zależności od osiąganych zarobków, w wersji optymalnej to coś koło 3% + stopa inflacji. Ale na razie jest to bardzo daleka perspektywa.


11. Czy tution fee loan jest na całe studia, czy co rok trzeba się ubiegać o to od nowa? 


Co roku trzeba ubiegać się od nowa, ale wypełnia się w tym celu chyba tylko jeden formularz, więc nie powinna to być jakaś wielka udręka.


IMG_8902

Studiowanie i wrażenia.


12. Jak wrażenia odkąd zaczęłaś tam studiować? Jaka atmosfera, ludzie, nauczyciele?  

Atmosfera jest zdecydowanie przyjazna i bardzo "akademicka" - nie wiem jak to inaczej określić, ale dla większości osób to po prostu duża życiowa zmiana - wszyscy musieli się wyprowadzić z domu albo pochodzą z zupełnie odległych zakątków świata. Skutkiem tego jest bardzo rozwinięte życie studenckie - societies, drużyny sportowe etc i mam wrażenie, że dużo większy duch "wspólnoty" niż powiedzmy w Polsce.

Co do rówieśników, na samym początku byłam załamana i przekonana, że wartości im przyświecające są w większości godne pożałowania lub raczej współczucia, jednak szybko sobie uświadomiłam, że byłam w błędzie i nie powinnam właściwie nikogo oceniać, ale to historia na inny dzień. Rzeczywiście, w liceum może byłam w trochę innym środowisku i do takiego a nie innego byłam przyzwyczajona, ale fakt, że brytyjska młodzież dużo imprezuje i ich kultura picia jest jakaś dziwna, nie znaczy od razu, że wszyscy mają pstro w głowie. Jednym słowem, gdy poznałam już ludzi lepiej i więcej, okazało się że mają naprawdę różne zainteresowania i raczej zawsze jest o czym porozmawiać. Może nie mam co liczyć na dyskusję o filozofii czy sztuce przy kolacji, gdy większość współlokatorów jest na mechanical engineering), ale z drugiej strony patrząc, jestem na przykład w mniejszości nie trenując żadnego sportu czy nie grając na żadnym instrumencie (no dobra, grałam na gitarze i marzę o wiolonczeli, KIEDYŚ NA PEWNO - czy chęci się liczą?).


Wykładowcy i tutorzy są bardzo konkretni, ale też przeważnie dość wyluzowani, bycie z nimi "na ty"  i bezpośredni kontakt jest normą. Spokojnie można się z nimi umówić indywidualnie na wyjaśnienie czegoś po wykładach. Wszystko po prostu wydaje mi się być pod tym względem tak, jak należy.



13. Miewasz jakieś komunikacyjne problemy na studiach, np. z jakimś bardziej specjalistycznym słownictwem czy już nie jest to dla Ciebie żaden problem?

Myślałam, że będzie tych problemów więcej, ale zdarzają się tylko czasem, zazwyczaj z nazwami, których znaczenia nawet po polsku mogłabym się co najwyżej domyślać.

IMG_8907sm

14. Czym różni się nauka w UK od nauki w Polsce? Chodzi mi o to jak prowadzone są zajęcia, jak nauczyciele do tego podchodzą itd.


No i tu mam problem, bo nie do końca wiem jak wygląda studiowanie w Polsce, więc będę bazować na tym, co mówili znajomi i własnych domysłach. Mam wrażenie, że jest mniej przedmiotów, bo nie ma jakiegoś niepotrzebnego rozdrabniania się. Na przykład nie mam osobnego przedmiotu matematyka, po prostu to co jest potrzebne, stosuje się od razu na strukturach. Przedmiot design studio to nie tylko wymyślenie projektu, narysowanie i sklejenie makietki - siedzi w tym worze mnóstwo rzeczy, bo przy okazji wymyślenia projektu musimy przemyśleć konstrukcje, łączenia i tak dalej - nie mamy oddzielnego przedmiotu materiałoznawstwo, tylko robimy laby i w warsztacie patrzymy jak zachowuje się drewno, a potem musimy je odpowiednio wykorzystać w projekcie. Wszystko jest po prostu bardzo spójne, choć może to bardziej specyfika mojego kierunku.
Wykładowcy/tutorzy są naprawdę chętni do pomocy, zupełnie nie do pomyślenia jest żeby ktokolwiek miał studenta gdzieś. Można się z nimi umówić na wyjaśnienie czegoś po godzinach; wszystkie prezentacje, notatki z lektur i dodatkowe materiały wstawiają na serwer.
Nie ma czegoś takiego jak kolokwia, są tylko egzaminy na koniec semestru/roku, choć zdarzają się jakieś pojedyncze zaliczenia wcześniej. 


15. Jak mniej więcej wygląda Twój plan zajęć? Jest full zajęć 5 dni w tygodniu, czy to naprawdę wygląda tak, że jest ich niezbyt dużo i spokojnie można znaleźć pracę, żeby jakoś się utrzymywać na studiach? Ty sama pracujesz albo masz taki zamiar?

Bardzo różnie, zależy od uczelni i kierunku. Ja codziennie coś mam, dwa dni od rana do popołudnia są w całości poświęcone na design studio, ale nikt tam nikogo nie pilnuje. W pozostałe dni są wykłady i tutoriale.
Środa na wielu uniwersytetach jest dniem poświęconym na sport i nie odbywają się wtedy żadne zajęcia. Niektóre kierunki mają luz, np. trzy dni pełne, a dwa pozostałe całkowicie wolne. Siłą rzeczy, niektórzy mają z tą pracą znacznie łatwiej, choć jeśli już ktoś pracuje to nie więcej niż 1-2 dni w tygodniu. Ja nie pracuję, na razie raczej nie wyrobiłabym czasowo.


IMG_8835sm

Architektura.


16. Jakie przedmioty rozszerzone zdawałaś aby dostać się na architekturę?


Matematykę, sztukę i angielski (+ geografię, ale nie była wymagana). Niektóre uczelnie nawet nie wymagają rozszerzonej matmy (oburzające!!!).
17. Mogłabyś opowiedzieć, jak wyglądał cały proces Twojej rekrutacji na studia? Ciężko było się dostać? Dlaczego wybrałaś akurat tę uczelnię? Co musiałaś przygotować, aby przyjęli Cię w Bath? Jak wyglądało Twoje portfolio? Możesz zamieścić chociaż kilka kartek z niego?
Portfolio zaczęłam tak właściwie ogarniać dopiero po złożeniu aplikacji na UCASie, co w sumie nie jest najlepszym pomysłem świata, bo robiłam to bardzo na szybko, choć koniec końców do Bath nie było potrzebne. Trudno mi powiedzieć czy trudno było się dostać, bo skoro mi się udało to znaczy że jest to możliwe, ale gdy dostałam ofertę, bardzo wątpiłam że ją spełnię. Składałam jeszcze na inne uczelnie, ale Bath najbardziej mnie przekonało swoim podejściem i w ostatnim roku było na 1. miejscu w rankingu. Wcześniej byłam bardziej zainteresowana UCL, ale im więcej czytałam, porównywałam i radziłam się różnych ludzi, tym bardziej byłam przekonana do Bath. 
W portfolio miałam niektóre prace z Visual Arts, możecie je zobaczyć w tym poście, a oprócz tego skany z investigation workbook (to taki szkicownik-notatnik dokumentujący proces twórczy, część matury IB, ale warto prowadzić taki zeszyt dla siebie), kilka rysunków z kursu, parę skanów ze szkicowników i makietę z warsztatów. Warto mieć prace 3D (ja nie miałam) i odręczne rysunki/szkice własnych pomysłów, bardziej niż martwe naturki, no i różne techniki.


17. Co robicie na design studio? Jak wyglądają takie zajęcia?

Dostajemy opis projektu i mamy na jego zrobienie średnio miesiąc. W "studio dni" (1-2 razy w tygodniu) mamy spotkania z tutorami, rozmawiamy o naszych projektach w grupie około 6-7 osób i indywidualnie z tutorem, a przez resztę dnia po prostu jest się w pracowni i robi to wszystko - sterty modeli i rysunków, raport, i tak dalej i tak dalej. Wszystko jest zwieńczone dniem który nosi bardzo okropną nazwę CRIT, czyli wystawa wszystkich projektów i ich prezentacja przed krytykami (którymi są tutorzy i często też zaproszeni architekci). Wyjaśnia się wtedy ideę i pomysł, odpowiada na pytania; wszystko ma otwarty charakter, więc przyjść może każdy.



18. Dużo się uczysz?

To zupełnie inny rodzaj nauki niż to, czego doświadczyłam do tej pory. Kucia jest mało, tylko przed egzaminami, których mam w tym semestrze DWA. Projektowanie wymaga jednak bardzo dużego zaangażowania i jest strasznie czasochłonne, i choć trudno to nazwać nauką, bez przerwy trzeba coś fizycznie robić i tworzyć.


19. Czy wiesz jaką częścią architektury chcesz się zająć po studiach i czy wiesz w jakim kraju chcesz pracować?


Moja uczelnia ma bzika na punkcie zrównoważonej architektury i właśnie tym bardzo chciałabym się w przyszłości zająć, ale to na razie zbyt dalekosiężne plany, najpierw muszę zdać ze struktur. Pomysłów i marzeń mam w każdym razie całe mnóstwo, ale lepiej chyba tego nie zdradzać.




IMG_8842bwsm

Mam nadzieję, że mimo tego naprawdę nieprzemyślanego timingu, to co napisałam okaże się jednak być dla kogoś przydatne. Jestem otwarta na dodatkowe pytania w komentarzach pod tym postem, postaram się pomóc!

2014/12/29

mixtape monday: twenty fourteen

Untitled

Wyszło na to, że jest to muzyczne podsumowanie roku, choć niektóre rzeczy odkryłam dopiero w ostatnim czasie, a innych słuchałam nieustannie miesiącami. Uwielbiam wszystko, co się tu znalazło, więc postaram się już ich osobno nie wychwalać. Wiele pozycji jest oszczędnych w słowach lub całkiem ich pozbawiona. Kilka z nich znalazło się tutaj dzięki Wam, za co jestem naprawdę wdzięczna. Kolejność losowa i nieistotna.




Untitled




Gdzieś między My Bloody Valentine i sielankowymi momentami Twin Peaks.

Untitled






Tu jest dla odmiany dużo słów, ale są tak bardzo ładne. Choć barwa głosu Joanny jest tak wyjątkowa, że mogłaby śpiewać dowolne bzdury, a i tak bym ją wielbiła.




O tym zapomniałam na bardzo długo. Na szczęście przyszedł mi jakiś czas temu do głowy rewolucyjny pomysł odpalenia starego ipoda.

Untitled






Klasyk nad klasykami, ale takie najlepiej koją nerwy.


A Kiasmos to moje ostatnie, cudowne islandzkie odkrycie.

  

Ciekawa jestem jakie są Wasze hity roku. Udanej zabawy w środę i do zobaczenia w 2015!

Untitled

2014/12/21

glim

Untitled

Od tygodnia jestem już z powrotem w Warszawie. Mój pokój przeżył inwazję zabawek i starych mebli, ale wszystkie inne rzeczy stoją niczym zamrożone tak, jak je tam zostawiłam. Po męczącym projekcie miło mieć teraz kalendarz zapełniony raczej spotkaniami niż deadlinami, a myśli o wiszącej nade mną kolejnej pracy i egzaminach póki co skutecznie uciszam. Teraz tylko kawa (wreszcie dobra), spacery, filmy i książki, byczenie się, grzane wino i domowy harmider. Czekam tylko na śnieg i porządne zmarznięcie. 

Untitled
Gdyby tak wszystkie książki na świecie były czerwone.
Untitled
Untitled
Untitled
Bath Abbey. Prawdopodobnie jedno z najpiękniejszych sklepień, jakie kiedykolwiek powstały
Untitled
Widok z mej studenckiej kuchni
Untitled
Untitled
Winko na Smolnej
Untitled
Mój ulubiony ludzik Ruchu zaświecił.

2014/11/28

november in photographs

Untitled
Untitled

Listopad - budzenie się we mgle i brak siły do wstania, Twin Peaks, ambitne rozpoczęcie nowego życia wraz z kupnem karnetu na siłownię, noce w studio, amok, mince pies, palce boleśnie sklejone kropelką - czas, który zleciał błyskawicznie, i bardzo dobrze. Ostatnie dni trochę mnie przytłoczyły, kolejne dwa tygodnie zapowiadają się jeszcze gorzej, ale gdy już miną, odetchnę z ulgą, wrócę do domu i będę najszczęśliwszym człowiekiem świata.

Untitled
Untitled
Untitled
Untitled
Untitled
Untitled
Untitled
Untitled
Untitled

2014/11/03

mixtape monday: salad days

Untitled

Trochę nostalgii, trochę energii, trochę moich osobistych hitów sezonu/roku/życia. I sporo dźwięków w sam raz do patrzenia za okno albo szybkiego spaceru w chłodne popołudnie. Jak zawsze, jestem bardzo ciekawa jakie są Wasze jesienne typy!