Strony

20130129

#2 monday feed | masks

Właśnie zaczęłam ferie zimowe i postawiłam sobie za punkt honoru dodanie więcej niż jednego posta w tym czasie! Chciałabym również rozwiać wątpliwości dotyczące projektu 365 - zdjęcia robię, spokojnie (bywa ciężko, ale to inna historia), po prostu najmniej fajną częścią tego całego zamieszania jest zgrywanie zdjęć z urządzeń, obróbka i wrzucanie wszystkiego tutaj, dlatego wolę wykonywać te czynności hurtowo, co kilka dni.

Dziś post trochę inny, bo o tym, co robiłam jakiś czas temu na zajęciach ze sztuki. Zostawiam was zatem ze zdjęciami, a nawet krótkim filozoficznym wywodem (tekst został przepisany i przetłumaczony z mojego workbooka). Miłego dnia!

***

IMG_2628sm

The process of creating masks on our visual arts classes throughout the past month or two, was followed by some kind of paradox. Apparenty, all your personality, imagination and obsessions and the way you think, all of that is being transfused onto your plaster or papier mache casts, whereas theoretically, masks are used to cover your face and consequently, your identity. So what it appears to me is that the way you ensoul your dead, still, breathless cast, basically reveals a lot about yourself.

W trakcie procesu tworzenia masek na zajęcia ze sztuki dało się zauważyć pewien paradoks. Podczas gdy zasadniczo maska ma służyć ukryciu twarzy, a co za tym idzie tożsamości, okazuje się że sposób, w jaki tchniesz życie w ten zastygły odlew swojej własnej twarzy bądź kawałek papieru mache, mówi o tobie na dobrą sprawą bardzo wiele. Sprawa ma się jak z każdym innym dziełem, a nie od dziś wiadomo, że artysta (co prawda ze mnie artysta wątpliwy) całą swoją osobowość, wyobraźnię i obsesje przelewa na swoje prace; całkowicie się przez to uzewnętrznia.

Untitled

My masks come straight from the world of fantasy. They are whimsical, somewhat romantic, pensive, childishly naive. Possibly disturbing at times.
The first mask I had a specific idea for from the very beginning was at first supposed to be my own interpretation of Lewis Caroll's Red Queen. As I was covering it with a layer of white paint it turned out to resemble sleeping Snow White much more though, so I decided not to force it into the despot from Wonderland and left it white, clear and innocent. You can notice Red Queen's heart-shaped lips and Snow White's rosy cheeks and pale complexion. The inspiration is obviously derived from both characters, to whom I have been partial incessantly since my childhood years.

Moje maski są baśniowe, dziecinnie naiwne lub melancholijne. Pierwsza, na którą pomysł przyszedł właściwie bez zastanowienia, miała początkowo być Królową Kier. Trudno byłoby jednak zdeformować ją do pożądanego stopnia, okazała się więc być moją własną interpretacją Królewny Śnieżki pogrążonej we śnie. Inspiracje zostały oczywiście zaczerpnięte z obydwu postaci, do których zresztą od dziecka miałam słabość.


page
"Pierrot" by laurart | "Acrobat and young harlequin" by Pablo Picasso, 1905 | "Harlequin with guitar" by Juan Gris, 1919 | "Pierrot and harlequin on the terrace of café" by Pablo Picasso, 1920

The second mask came into existance thanks to abundance of inspiration that happened to reach me all at once. At first I got interested in the history of Italian commedia dell'arte and French pantomime. I decided to make a mask inspired by the character of Pierrot  the sad clown, pining for love of Columbine, who would break his heart and leave him for Harlequin. Pierrot would perform with his distinct costume  unmasked, with a whitened face, often with black tears streaming down his face. 
Picasso, Cezanne, Gris, many would use the characters of acrobats, mimes, circussy and drama characters such as Harlequin or Pierrot in their works. What was so fascinating about them that the artists wanted to capture? Could it be the melancholy in their eyes, absence, suspension between reality and illusion?

Druga maska powstała po natknięciu się na motyw włoskiej commedia dell'arte i późniejszej pantomimy francuskiej, podczas jednej z wielu godzin spędzonych na przeczesywaniu internetu w poszukiwaniu natchnienia. Postanowiłam zrobić maskę dla Pierrota — smutnego pajaca romantyka z czarnymi łzami spływającymi po jego wybielonej twarzy. Picasso, Cezanne, Gris, wielu wykorzystywało motyw cyrkowców, akrobatów, arlekinów i pierrotów w swoich obrazach. Co ich w tych postaciach tak bardzo fascynowało? Melancholia wyzierająca z oczu, nieobecność, zawieszenie gdzieś pomiędzy światem rzeczywistym a iluzją?


zdjęcie-horz

The last mask I made is a face of a drowned person. Again, with black tears added at the end. The cast came out falling apart and failed to keep its original shape, the nose got flat and the only thing I could do was not to force it to something pretty, but make use of what I had instead. It's the most expressive mask which I enjoyed making the most. I'm just so grateful that all of this let me feel like a kid again.

Ostatnią, najbardziej odbiegającą od estetyki przeze mnie preferowanej, jest maska topielca. Odlew wyszedł fatalnie, wszystko się sypało i rozlatywało, a nos coraz bardziej przypominał spłaszczony, rybi, więc najlepszym wyjściem było zrobienie użytku z tych niefortunnych wypadków przy pracy. Będąc jednocześnie najbardziej ekspresyjną i rażącą, sprawiła mi najwięcej frajdy podczas malowania.

Nie są to może ósme cudy świata i wiem, że wszystkie trzy maski wyglądają jakby robiło je dziecko - tak też właśnie się czułam przy ich tworzeniu. Poza tym to zawsze coś innego niż rysowanie budynków.

IMG_9100sm

18 komentarzy:

  1. świetne maski zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow ekstra, pierwsza podoba mi się najbardziej. Fajnie, że udało Ci się zainspirować do stworzenia takich masek. Czadowe te zajęcia ze sztuki muszą być :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne i przerażające zarazem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, takie rzeczy tylko w IB
    Świetne pomysły i ich wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maską topielca się zachwycam i przestać nie mogę!

    OdpowiedzUsuń
  6. najważniejsze, że dobrze czułaś się robiąc te maski. są piękne. są twoje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać potencjał artysty <3 maski bardzo ciekawe. :)
    dopiero zaczęłam blogować, ale zapraszam do siebie- http://lifepassionandfashion.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pod jednym z poprzednich postów wspomniałaś o planach na wakcje. Dlaczego chcesz zrobić portfolio? Czy jest Ci ono potrzebne na studia? Wiesz już co będzie zawierać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale jeszcze nie wiem co dokładnie będzie zawierać

      Usuń
  9. wow wielkie WOW maski są niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
  10. masz bliski kontakt z Weroniką Z?;)
    trochę się zasmuciłam,bo myślałam, że Twój projekt polega na tym, żeby zdjęcia dodawać codziennie.ale cóż ... z niecierpliwością czekam na każde kolejne.:)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie zechciałabyś wrzucać tu lub gdziekolwiek indziej więcej swoich prac? są ciekawe.
    poza tym między maskami, kartkami, zdjęciami dopatrzyłam się pięknego charakteru pisma! ;D

    OdpowiedzUsuń